Off-page SEO to więcej niż linkbuilding. Dowiedz się, jak robić pozycjonowanie poza stroną

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

off-page SEO

Niektórzy specjaliści twierdzą, że off-page SEO to kolejny buzzword. Modny termin, o którym fajnie się mówi, ale koniec końców nie ma co poświęcać mu za dużo uwagi. Uważam, że jest wprost przeciwnie. Off-page SEO jest szalenie ważnym elementem całościowej strategii pozycjonowania, zawierającym w sobie głównie linkbuilding, ale nie tylko. Aby lepiej zrozumieć, czym tak naprawdę jest off-page SEO i jak przełożyć je na konkretne działania, zacznijmy od nakreślenia nieco szerszego obrazka.

Marketingowe życie to momenty

Wszystko, co robimy uległo zmianie. Nasze przyzwyczajenia i codzienność nie jest taka, jak była kiedyś. Wszechobecny dostęp technologii oraz jej stały rozwój pozwalają na trzymanie wszystkich niezbędnych informacji zawsze pod ręką. Bez względu na to, czy stoisz w kolejce w markecie, czy w korku na autostradzie – możesz jednym kliknięciem wrócić do informacji, których szukasz.

Głód wiedzy, jaki stoi za przeciętnym internautą, doprowadził do tego, że wiele biznesów mogło rozkwitnąć. Wiedza o zachowaniu użytkownika w wyszukiwarce, mierzona liczbą i rodzajem zapytań (a także ich intencją), stała się fundamentem pozyskiwania środków na dalszy rozwój.

Sama wyszukiwarka się nie zatrzymuje – ciągle rozwija swoje możliwości, oferując nowe sposoby wyszukiwania danych. Z jednej strony mamy klasyczne klikanie na komputerze/w telefonie, a z drugiej strony dostępność Voice Search.

voice search statystyki

To nie koniec ciekawych informacji – ten sam raport na stronie ThinkWithGoogle podaje, że ponad 60% użytkowników decyduje się skorzystać z opcji kontaktu z firmą bezpośrednio w wyszukiwarce, a o blisko 70% wzrosła ilość zapytań o najlepsze miejsca do zakupów/zrobienia czegoś.

mobilne wyszukiwania best place to buy statystyki

użytkownicy smartfona jak często kontaktują się z firmą bezpośrednio

To nie koniec rewolucji – Vertical Search w Google

W internecie znajduje się wiele opracowań, które uświadamiają, jak wielki udział w budowaniu wizerunku i bazy klientów ma obecność w specjalistycznych agregatorach biznesów (również takich jak Twój). Wszelkie rankingi sklepów online, porównywarki ubezpieczeń czy katalogi lekarzy i specjalistów ogólnie to odpowiedź Google na potrzeby użytkowników. W końcu idea search in search jest bliższa potrzebom Kowalskiego, aniżeli kolejna lista 10 najlepiej pozycjonujących się sprzedawców gruszki i pietruszki online.

I o wykorzystaniu właśnie takich możliwości i takich źródeł jest off-page SEO.

Off-page SEO – definicja zagadnienia

Off-page SEO to wykorzystywanie szans i optymalizacja źródeł, które wykorzystujemy do promowania i pozycjonowania siebie, swojej strony internetowej czy biznesu całościowo. Ta definicja dobrze oddaje nakład pracy, jaki mamy do zrobienia w zmieniającym się świecie momentów w wyszukiwarce.

Podczas wielu rozmów ze specjalistami SEO w Polsce często słyszę, że “off-page SEO to kolejny buzzword stworzony na potrzeby nęcenia klientów na linkbuilding i audyty SEO”. Ale czy na pewno?

Dla mnie off-page SEO to coś więcej niż praca nad kolejnym projektem. To raczej poszukiwanie szans na pozyskanie linka, ale przede wszystkim taka optymalizacja źródeł linkowania, która w ogólnym rozrachunku pozwala zająć maksymalnie dużo przestrzeni w wyszukiwarce (i nie tylko) – źródeł, które działają z korzyścią na świadomość i eksperckość marki.

Za sensem takich działań stoi psychologia, a dokładnie efekt czystej ekspozycji. To zjawisko, które zakłada, że nasze ustosunkowanie wobec obiektu zmienia się wraz z częstością liczby kontaktów z nim. Kwestią interesującą jest to, że nie ma konieczności świadomego rozpoznania bodźca.

To właśnie dlatego warto być wszędzie tam, gdzie mogą być Twoi klienci, czytelnicy, użytkownicy i fani – na każdym etapie styku z nimi w wyszukiwarce i stronach, które “świecą się wysoko” powinniśmy dążyć do optymalizacji i zgarniania jak największej ilości wolnej przestrzeni.

Off-page SEO vs On-page SEO

Mówią, że świat nie jest gotowy na Polaków, ale nie tylko w Polsce lubimy wpadać ze skrajności w skrajność. Wiele osób mówi, że “linkbuilding is dead, niech żyje content” albo “po co Ci content i on-page SEO, skoro możesz wszystko wepchnąć linkami?”.

Takie myślenie jest niebezpieczne, ponieważ prowadzi do złego alokowania budżetów reklamowych w działania, które nie przekładają się na wzrost.

O działaniach on-page i off-page SEO warto myśleć w kategoriach efektu synergii. Skoro głównym celem off-page SEO jest zajęcie dodatkowej przestrzeni w wyszukiwarce z wykorzystaniem stron trzecich i jednoczesne pozyskanie linka do strony, to znaczy, że będziemy mieli moc, którą musimy odpowiednio “rozprowadzić” na stronie docelowej – czyli zadbać o jej on-page SEO.

Z drugiej strony, jak pokażę w dalszej części artykułu, w procesie off-page SEO przydaje się podstawowa wiedza z zakresu on-page SEO – chociażby pod kątem uzupełniania content gapów, linkowania wewnętrznego czy też minimalizowania potencjału na kanibalizację.

Off-page SEO to linkbuilding na sterydach

Jak wspomniałem wcześniej, jednym z elementów procesu off-page SEO jest nie tylko zoptymalizowanie contentu na stronie trzeciej (lub poszukiwanie miejsc gdzie taki content można opublikować), ale przede wszystkim pozyskanie odnośnika pozycjonującego do strony naszego biznesu. Proces ten zakłada po prostu coś więcej niż ślepe pozyskiwanie odnośników z miejsc, gdzie jest nasza konkurencja.

Ważne: Czy takie działania przekładają się na większą wartość odnośnika?

Off-page SEO to więcej niż linkbuilding. Dowiedz się, jak robić pozycjonowanie poza stroną 1

Ważniejsze od tego, jak bardzo jest zoptymalizowany content w serwisie, na którym publikujesz artykuł, jest jego fizyczne osadzenie w strukturze serwisu. Oznacza to, że wraz z upływem czasu linki znikające ze struktury lub osadzone “na samym końcu” zyskują po prostu mniej wartości, którą mogą przekazać dalej.

Czy off-page SEO i SXO mają coś wspólnego?

Tak. Myślę, że naturalnym kierunkiem ewolucji w wyszukiwarce oraz w pracy specjalistów SEO będzie rezygnacja z klasycznego podziału na on-page i off-page SEO, a zamiast tego nasza uwaga skupi się na SXO, czyli Search Experience Optimization. Jest to zmiana nieuchronna, ponieważ coraz mniej chodzi o generowanie coraz większego ruchu, a coraz bardziej o wykorzystanie każdej nadarzającej się okazji do pozyskania uwagi i zainteresowania potencjalnego klienta.

Co się zmieniło w Google w zakresie linków?

Rozmowa o off-page SEO nie może obyć się bez krótkiego i rzeczowego nakreślenia, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy w linkbuildingu. Zwłaszcza, że na dzień pisania tego artykułu mamy za sobą dwie niedawne aktualizacje, dotyczące tylko i wyłącznie linków do strony.

komunikat google aktualizacja listopad 2021 spamowe linki

I chociaż Google trochę nas rozleniwił w związku z tematem jakości odnośników, to nie możemy zapominać, że wszystko, co robimy, wiąże się z ryzykiem kary od Google. Wyszukiwarka zmienną jest, dlatego każda aktywność, jaką podejmujemy, może kiedyś stanąć w opozycji do zmian w zasadach – a więc zostanie uznana za nieakceptowalną.

Dlaczego linki są (i będą) takie ważne?

Linki to fundament całego mechanizmu jakim jest Page Rank. To dzięki nim możliwe jest zbudowanie sieci zależności, umożliwiającej stałe poszerzanie i aktualizowanie bazy stron www w indeksie wyników. Dodatkowo wartość każdego odnośnika prezentowana liczbowo to dobry sposób na sumaryczne określenie “mocy SEO” strony – co w finalnym rozrachunku pozwala uporządkować wyniki wyszukiwania w pierwszej 10 wyników wyszukiwania.

Obecnie wiemy co prawda, że Page Rank nadal jest w mocy jako idea, natomiast nie mamy dostępu do jego reprezentacji numerycznej w postaci zmieniającego się paska do śledzenia. W przeszłości była to dosyć przyjemna forma pomiaru tego, czy linki są fajne, czy nie są, a wszelkie aktualizacje w ramach wskaźnika Page Rank pozwalały szybko ocenić, czy z naszymi linkami wszystko ok.

Współcześnie rola linków nieco zmalała w świetle ogromnej ilości danych, do jakich ma dostęp Google, niemniej jednak to wciąż ważny (i w wielu branżach najskuteczniejszy) element w walce o wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania.

Unikając technikaliów – linki i wykorzystujący je algorytm Page Rank to kluczowy element w wyszukiwaniu, indeksowaniu i prezentowaniu informacji przez robota Google. Krótko mówiąc, jeżeli chcecie utrzymać wysoki poziom indeksowania strony i crawlowania nowej zawartości, koniecznie zadbajcie o nowe linki do swojej strony lub ich systematyczne pozyskiwanie.

W 2016 zmienił się obraz linków i linkbuildingu

Często powtarzam podczas rozmów o procesie pozyskiwania linków, że historycznie mieliśmy kilka takich zmian w Google, które prawie zawsze stanowiły nowe rozdanie, czyszczenie w indeksie i koniec/początek wielu biznesów. Jedną z takich zmian był Pingwin – czyli aktualizacja, która swoją pierwszą, jeszcze manualną wersję zaprezentowała 24 kwietnia 2012 roku. W kolejnych latach miała swoje iteracje, które dawały szanse (lub całkowicie je odbierały) webmasterom i specjalistom SEO.

Jednak przełomową aktualizacją było wdrożenie Real Time Penguin w roku 2016. Od tamtego czasu “oficjalnie” zdjęto z ramion specjalistów SEO konieczność myślenia o jakości linków. Google samo zaczęło decydować, czy coś będzie dla naszego profilu linków pomocne, czy nie.

Tym samym, jako specjaliści SEO utraciliśmy podstawowy sposób monitorowania skuteczności pozyskiwanych linków, ponieważ okazało się, że widoczność/ruch odnośnika nie do końca oznacza jego skuteczność w wynikach wyszukiwania.

Ważne: Od tamtego momentu posiadacze swoich zapleczy tematycznych zaczęli interesować się zagadnieniem testowania pozyskiwanych odnośnikow. Sam proces jest mocno wymagający i czasochłonny – a jak wiemy, czasu mamy prawie zawsze za mało.

Co to wszystko dla nas oznacza?

Więcej pracy i więcej tolerancji ze strony klientów. Chociaż działania w zakresie pozyskiwania odnośników do strony są nadal ważne, to efekty prac przychodzą odpowiednio później. Właśnie dlatego szukanie możliwości takich, jakie daje off-page SEO, pozwala lepiej spożytkować czas w oczekiwaniu na wysokie pozycje.

Składowe off-page SEO

Działania off-page SEO składają się z trzech głównych obszarów, które powinniśmy dokładniej omówić. Są to:

  1. Content – stanowiący bazę do budowania wartości każdej publikacji i otoczenia linka wychodzącego/kierującego do naszej strony.

  2. Linki – szczególnie w ujęciu ich postaci, umiejscowienia i budowania wartości na serwisie zewnętrznym.

  3. Sygnały dodatkowe, nie związane bezpośrednio z linkami – czyli wszystko to, co robimy poza pozyskiwaniem linków i publikacją contentu na zewnątrz, a co może poprawiać parametry jakościowe i rozpoznawalność marki/strony w sieci (i poza nią).

Content pod off-page SEO

Jest wiele sposobów pozyskiwania linków do strony, ale publikacja artykułów z linkiem to zdecydowanie najpopularniejsza i najbardziej dostępna dla ogółu forma pozyskiwania odnośników do strony. Wynika to z faktu, że zarówno wydawcy, jak i reklamodawcy znajdują wspólną płaszczyznę w takiej współpracy – czego finalnym rezultatem może być (i powinna!) wartość dla klientów oraz czytelników serwisu.

Tworząc content do wykorzystania w ramach off-page SEO musimy skupić się przede wszystkim na jego wartości dodanej dla odwiedzających serwis oraz potencjale do budowania uzupełniającego naszą widoczność ruchu organicznego. W dużym skrócie – nie chodzi tylko o unikalność tworzonych treści (która jest dyskusyjnym zagadnieniem w internecie/branży SEO), ale przede wszystkim o ich przydatność i potencjał do budowania dodatkowego ruchu organicznego dla nas.

Różne typy treści pod off-page SEO

Wyjściowe w procesie związanym z wykorzystaniem zasobów zewnętrznych jest wydzielenie grup treści do wykorzystania. Mogą to być nie tylko publikacje specjalistyczne, wsparcie community lub instrukcje obsługi (jeśli sprzedajemy jakieś urządzenie), ale także wszelkie materiały reklamowe i PR-owe, które także pozwalają wykorzystać efekt czystej ekspozycji i “bombardować” klientów naszą marką.

Typowe treści, które wykorzystuje off-page SEO, to:

  • Content blogowy/ekspercki – publikowany na zewnątrz, stanowiący pigułkę wiedzy na temat branży w jakiej się poruszamy, w ramach którego dzielimy się wiedzą z innymi – także z potencjalnymi klientami.

  • Publikacje PR-owe, komunikaty prasowe, hasła i treści reklamowe – to chyba jeden z najpopularniejszych i przy tym najmniej wykorzystywanych rodzajów treści “produkowanych” przez marki w internecie. Wokół treści PR-owych/reklamowych narosło wiele mitów, w tym mit o unikalności. Tymczasem opublikowanie komunikatu reklamowego, w ramach którego dajemy znać co u nas, to najtańsza i najszybsza forma pozyskania sensownych linków tekstowych do naszej strony.

  • Wpisy w branżowych katalogach reklamowych/wyszukiwarkach specjalistów – wiele z nich pozwala pozyskać nie tylko odnośnik do swojej strony, ale także umieścić dane kontaktowe, informacje o ofercie lub godzinach pracy, które są wykorzystywane przez Google w ramach działań local SEO (ich zgodność).

  • Wszelkie działania rozumiane jako marketing szeptany – czyli wyszukiwanie i wspieranie swoich klientów wszędzie tam, gdzie się zbierają w grupy, by wymienić się wiedzą na temat produktu. Przykładem fajnego contentu, który w przeszłości nie był w ogóle wykorzystywany, jest np. forum UPC. Klienci dzielili się tam wiedzą na temat problemów technicznych oraz (niestety dla marki) informacjami jak rozwiązać skutecznie umowę z klientem. Obecnie wiele marek ślepo zleca pozyskiwanie linków do strony w ramach marketingu szeptanego, zapominając o tym, że to dobra okazja do lojalizacji klientów.

  • Republikacja materiałów reklamowych w formie PDF – unikalność nie jest wymagana, natomiast wiele serwisów agreguje i przesyła treści dalej, umożliwiając tym samym pozyskanie wartościowych odnośników do strony.

  • Wszelkie instrukcje reklamowe, guideline wykorzystania produktu/usługi – skuteczny sposób na bycie tam, gdzie jest klient.

  • Materiały w formie wideo – warto pamiętać o tym, że YouTube jest drugą największą wyszukiwarką treści na świecie. Jednocześnie Google w ostatnich latach dąży do maksymalizacji jej udziału w wynikach organicznych. Dlaczego zatem nie ugryźć kawałka tego tortu dla siebie? Zwłaszcza, że każde zagadnienie poza reprezentacją tekstową lub obrazkową może mieć reprezentację wideo.

Tworzenie contentu pod off-page SEO

Zakładając, że chcemy generować pokrycie tematyczne w kategorii, w jakiej się poruszamy, konieczne jest zaplanowanie contentu w sposób, który umożliwi nam realizację tego planu. To, co trzeba zrobić, to opisać jaki powinien być content pod publikacje zewnętrzne oraz jaki być nie powinien. Kluczowe jest wzięcie pod uwagę:

  • Gdzie opublikujemy dany content? Czy będzie to tematycznie powiązana domena, czy może serwis ogólnotematyczny?

  • Jak dużo podobnych/identycznych treści już znajduje się w serwisie? Czy piszemy kolejny artykuł o gruszce i pietruszce, czy może to nasze pierwsze podejście do zagadnienia w ramach tego serwisu?

  • Jak chcemy umiejscowić content względem optymalizacji naszej własnej domeny? Czy rezygnujemy z potencjalnej walki o zapytanie ogólne, na które obecnie dobrze się pozycjonujemy, na rzecz pokrycia zapytań z tzw. długiego ogona?

  • Czy mogę w ramach tworzonych treści odsyłać nie tylko do swojej domeny, ale także do innych źródeł?

  • Czy tam, gdzie publikuję content będę mógł dodatkowo wzmocnić go wewnętrznie?

Sama idea tworzenia contentu w przypadku off-page SEO wykorzystuje ideę tzw. silosów. Z jednej strony budujemy silosy tematyczne u siebie, a z drugiej strony obudowujemy cały topic serwisami, które pozwalają nam pokryć dokładnie zagadnienie, na jakim nam zależy.

Dla przykładu – prowadząc domenę o transporcie zależy mi nie tylko na wysokich pozycjach dla zapytań transport, odmiany transportu, transport a logistyka, logistyka transportu, ale także na pokryciu tematycznym w ramach innych serwisów umożliwiających publikację. W idealnym scenariuszu mój content powinien być na wszystkich serwisach i tworzyć efekt synergii z treściami, które mam na swojej stronie.

Linkbuilding w ramach off-page SEO

Nie ma dobrego off-page SEO bez sensownych linków do strony. Jak wspomniałem wcześniej, linki są nadal niezbędnym składnikiem budowania zaufania w Google.

Pozyskiwanie linków w przypadku off-page SEO jest wypadkową działań promocyjnych, a nie ich celem. Co ciekawe, obserwuję prawidłowość, w ramach której im mniej dana marka myśli o jakościowych linkach do strony, tym więcej ich pozyskuje. Nie chcę tutaj skłaniać Was do zaprzestania procesów pozyskiwania odnośników – warto jednak wyjść i spojrzeć na swoją domenę szerzej.

Co powinniśmy robić w ramach linkbuildingu w off-page SEO?

  • Bądź tam gdzie Twoi klienci – zidentyfikuj wszystkie miejsca, gdzie prawdopodobnie się poruszają i szukają informacji odbiorcy Twojego produktu i usługi.

  • Dbaj nie tylko o samo opublikowanie artykułu z linkiem, ale także o jego dodatkową promocję.

  • Nie zawsze chodzi o linki, czasami potrzebne są też wzmianki (które można przekuć w linki w przyszłości) - prowadź aktywny monitoring internetu dla zapytań i wzmianek o swojej marce, ale także na zapytania związane z problemem, który rozwiązujesz. W ten sposób zbudujesz sobie przestrzeń do pozyskiwania linków w przyszłości.

  • Tematyczność przede wszystkim. Odpowiedź na pytanie, czy pokrycie tematyczne w profilu linków jest ważne, jest złożona. Niemniej w przypadku off-page SEO w pierwszej kolejności warto zadbać o to, aby maksymalnie wykorzystać tematycznie powiązane miejsca do pokazania się. W ten sposób budujemy nie tylko linki, ale i rozpoznawalność i brand swojego projektu.

  • Skończyły się tematyczne serwisy? Zbuduj własne. Nadrzędną zasadą przy działaniach off-page SEO jest posiadanie maksymalnie wielu miejsc, których treści możesz kontrolować. Przemyślana strategia budowania mikroserwisów/zaplecza SEO może w dłuższej perspektywie pozwolić Ci na maksymalne pokrycie wyników dla interesującego Cię zapytania.

  • Podlinkowanie przede wszystkim. Każdy z pozyskiwanych przez Ciebie odnośników powinien dodatkowo budować ruch w zakresie SEO. Oznacza to, że poza zoptymalizowanym tekstem warto też zadbać o dodatkową promocję i linkowanie do publikacji.

Jak pozyskiwać linki w ramach off-page SEO?

  • Marka przede wszystkim. Twoim przyjacielem będą linki z obrazków, które umieścisz w sąsiedztwie treści tematycznie powiązanych ze swoim serwisem. W ten sposób nie zawsze musisz tworzyć treści od nowa.

  • Ponieważ celem jest budowanie brandu i rozpoznawalności, to tekst odnośnika (anchor text) zazwyczaj będzie brandowy lub compound (powiązanie brand i money keyword, np. SXO z Rogala.pro). Nie oznacza to, że nie możesz trochę zaszaleć i uwzględnić w swoim profilu linków z tzw. exact match keyword, jednak nie powinny one być dominujące w całej chmurze anchorów.

  • Twoi klienci obracają się na dużych agregatorach firm działających w Twojej branży? Musisz tam być. Niestety większość z tych serwisów nie przekazuje mocy SEO do stron jakie agreguje, jednak można to wykorzystać do pokrycia zapytań brandowych o swoją markę/swój produkt.

  • Posiadasz produkt cyfrowy, który można rozłożyć na części pierwsze? Świetnie. Funkcjonalne widgety to świetny sposób na masowe budowanie linków do swojej strony. Tworząc łatwe do powielenia i wykorzystania rozwiązania, które są za darmo, możesz szybko zwiększyć liczbę wartościowych linków do swojej strony.

  • Posiadasz program afiliacyjny? Fantastycznie. Przemyślana strategia współpracy z Twoimi partnerami oraz uporządkowany sposób “dzielenia się” linkami afiliacyjnymi może pozwolić Ci pozyskać dodatkową wartość SEO dla Twojej domeny.

Ważne: O każdym linku, jaki pozyskujesz, myśl jak o czymś własnym. W ten sposób będziesz na każdym etapie myślał o tym, w jaki sposób zmaksymalizować jego zasięg i wartość SEO.

Sygnały dodatkowe – tzw. jakościowe – w off-page SEO

Nie ma jednoznacznych dowodów na to, że paid search lub social media wpływają na ocieplenie wartości działań off-page SEO. Niemniej jednak warto popatrzeć na to szerzej zgodnie z opisaną wcześniej zasadą - każda publikacja i każdy link, każda wzmianka o Twojej marce to Twój brand asset - dlatego tam gdzie to możliwe powinieneś inwestować pieniądze w dodatkową promocję - płatną lub organiczną. Pamiętaj, że w ramach działań off-page SEO chodzi nie tylko o moc SEO, ale przede wszystkim o ruch, świadomość i potencjalne przekliki do strony docelowej.

7 podstawowych kroków w off-page SEO

Działania off-page SEO wymagają synergii tego, co masz na stronie, z tym, co publikujesz i pokazujesz na zewnątrz. Jest to proces, który różni się w zależności od tego, jaki biznes promujesz. Na wysokim poziomie ogólności typowy proces to:

  1. Zbieranie danych wewnątrz organizacji. Co robicie, jak robicie, jakie macie wartości, jakie produkty, jakie usługi, jakie problemy rozwiązujecie, z kim pracowaliście do tej pory i jak ten ktoś Was wybrał. Wiedza o tym wszystkim pozwala stworzyć plan, umożliwiający dobrą dystrybucję w ramach działań off-page SEO.

  2. Przegląd Waszych obecnych treści. Czy wszystkie odpowiadają temu, co chcecie promować na stronie? Czy wszystkie treści działają jak należy? Co z treściami, które nie działają (nie generują ruchu na stronie) - czy opłaca się je utrzymywać, czy może powinniśmy je opublikować po poprawkach w innym miejscu, gdzie będą bardziej pasować?

  3. Dokładna analiza słów kluczowych, w oparciu o intencję wyszukiwania. Nie zawsze warto pokrywać 100% wszystkich intencji, ale wiedza o tym, jakie zapytania doprowadzają w końcu do konwersji, pozwala zaplanować, gdzie i na jakich stronach warto pojawić się ze swoją wiedzą i linkami.

    Tutaj warto wspomnieć, że nie zawsze trzeba wymyślać koło na nowo - korzystając z Senuto możemy wyciągnąć słowa kluczowe konkurencji i wykorzystać do zaplanowania treści, a także do wyszukiwania miejsc, gdzie swoje działania prowadzi konkurencja i pojawienie się również tam.

    >> Prześwietl swoich konkurentów! Senuto przez 14 dni za darmo <<

  4. Decyzja o tym, jakie treści zostawiacie na swojej stronie, a jakie wykorzystujecie do pozyskiwania linków. W pogoni za treściami i widocznością często zapominamy o tym, że zapytania o intencji informacyjnej niekoniecznie oznaczają, że klient od razu zdecyduje się na zakupy u Was. Bardzo często po zapoznaniu się z ogólnymi pojęciami, następuje powrót do wyników wyszukiwania, doprecyzowanie zapytania i dopiero potem decyzja o zakupie/rozwiązaniu swojego problemu. W związku z tym warto się zastanowić, w którym miejscu całego procesu chcemy się znaleźć.

    Oczywiście pokrywanie fraz ogólnych ma sens w przypadku prowadzenia jednocześnie działań paid search. Tak zbudowana baza ciastek pod remarketing może powodować wzrost konwersji w innych kanałach, dlatego warto brać to pod uwagę podczas planowania całościowych działań promocyjnych w internecie.

  5. Analiza TOP 3, TOP 10 i TOP 30 wyników wyszukiwania. Wiedza o słowach kluczowych pozwala nam przeanalizować wyniki wyszukiwania i wybrać serwisy, które dla danego zapytania okupują pierwszą 10 wyników wyszukiwania. Czy możemy się tam pojawić z naszymi linkami? Jaki rodzaj treści możemy wrzucić?

    Przede wszystkim szukamy serwisów, z którymi możemy wejść we współpracę. Dla wielu zapytań w każdej branży wyświetlają się agregatory lub serwisy contentowe, więc możemy je wykorzystać do pokrycia tematycznego w ramach prowadzonych działań off-page SEO.

    Analiza content gap w wyselekcjonowanych serwisach – uzupełnijcie dziury w contencie na tych serwisach, publikując wartościowe treści, które mają szanse na pozycjonowanie się w wynikach organicznych. Zadbajcie także o odpowiednie podlinkowanie wewnątrz serwisu, gdzie publikujecie treści.

  6. Tworzenie treści. Nadrzędna zasada to publikacja takich wpisów, które mają możliwość budować ruch na zapytania, pod jakie zostały napisane.

  7. Ustawcie monitoring internetu i analizujcie miejsca, gdzie padają pytania o Wasz obszar działalności. W niektórych miejscach możliwe jest umieszczenie nie tylko odpowiedzi na zadane pytanie, ale także linków kierujących do Waszej strony.

Strategie off-page SEO dla różnych typów stron

Internet jest zróżnicowany, tak samo jak strony internetowe które powstają każdego dnia. I chociaż sam proces pozostaje niezmienny to jest kilka kwestii, które warto brać pod uwagę w zależności od tego co promujemy.

Off-page SEO dla sklepu internetowego

  • Odpowiedz sobie na pytanie, jak bardzo zależy Ci na dużej widoczności na stronie, a na ile wystarczy Ci pokrycie tylko i wyłącznie takiego zestawu fraz, które prowadzą bezpośrednio do konwersji. Decyzja ta ma wpływ na wysokość kosztów związanych z tworzeniem i zarządzaniem posiadanymi treściami.

  • Dołącz ze swoją ofertą do serwisów umożliwiających promowanie kodów rabatowych. Im większy masz sklep, tym większa szansa, że ludzie będą poszukiwać kodów promocyjnych do wykorzystania podczas zakupów. Jednocześnie dla zachowania efektu synergii – stwórz dedykowaną podstronę z kodem rabatowym także w swoim sklepie internetowym.

  • Dołącz z ofertą do porównywarek cen. Jeżeli to możliwe, załaduj całą ofertę i zajmij dodatkową powierzchnię reklamową.

  • Monitoruj zapytania o produkty, które sprzedajesz. Pojawiaj się wszędzie tam, gdzie ludzie mają problem z produktem lub poszukują najlepszego dla siebie.

  • Jeżeli zapytania ogólne/informacyjne nie leżą w Twoim obszarze zainteresowań, a jednocześnie chcesz pozyskiwać linki – wyszukuj linki z istniejących artykułów i umieszczaj tam banery reklamowe/obrazki, które pozwolą na zdobycie wartości SEO oraz potencjalnych kliknięć do strony.

  • Afiliacja jest Twoim przyjacielem. Poszukuj synergii ze swoimi partnerami, zasilając ich wartościowymi treściami z odnośnikiem do swojej strony, a także zadbaj o dobry monitoring pozyskiwanego ruchu dla sprawiedliwych rozliczeń.

Off-page SEO dla lokalnego biznesu

  • Promocja i off-page SEO dla lokalnego biznesu jest wbrew pozorom dosyć trudna. Przede wszystkim źródeł lokalnych jest zdecydowanie mniej, tak samo jak mniejszy jest potencjał zapytań do pokrycia.

  • Kluczowe jest zrozumienie tego, jak intensywnie i w jaki sposób ludzie szukają w Twojej okolicy. Robiąc dokładną analizę słów kluczowych i zderzając ją z danymi np. w Planerze słów kluczowych Google Ads, możemy pozyskać orientacyjne ilości zapytań w Twoim regionie. Po co nam taka wiedza? Ano może się okazać, że opisanie jakiegoś contentu na blogu może mieć większy sens, gdy gro zapytań i użytkowników generują ludzie logujący się do internetu w Twojej okolicy. Tak oto w naturalny sposób zwiększasz szansę na pozyskanie potencjalnego klienta.

  • Lokalne serwisy to Twoi przyjaciele. Obowiązkowo publikuj tam cykliczne wpisy z linkiem do siebie i wykupuj promocje na stronie głównej/powiązanych wpisach.

    Wiele stron internetowych pozyskuje linki ze stron lokalnych ze względu na dobre parametry SEO/jakościowe. Dla Ciebie to okazja na wykupienie dodatkowej regionalnej promocji i wyświetlenie się tylko na takich wpisach.

  • Lokalne serwisy ogłoszeniowe – niektóre z nich pozwalają na dodanie linka do strony. Naturalnie więc nie tylko zgarniamy potencjalny ruch z zapytań w wyszukiwarce, ale także uzyskujemy odnośniki do strony.

  • Linkowanie z katalogów firmowych. Nie zawsze przekazują wartość SEO, ale bardzo często pozycjonują się wysoko w wynikach wyszukiwania dla lokalnych zapytań. Warto na nich być z unikalną treścią i własną ofertą do strony.

  • Wykorzystuj możliwości, jakie daje Google My Business. Bardzo często w lokalnych zapytaniach chodzi jedynie o zorientowanie się, gdzie funkcjonuje dana firma. W panelu Google My Business można komunikować się z klientami, dodając krótkie notki dotyczące tego, czym się zajmujesz.

Off-page SEO dla bloga

Blogi piszą wszyscy. Każdy chce zgarnąć odrobinę ruchu organicznego i przekuć go na wartość (i zyski) dla swojej strony.

  • W przypadku tego rodzaju serwisów synergia tego co robisz on-site oraz off-site jest kluczowa. Jeżeli blog służy Ci za źródło leadów w Twojej działalności usługowej, powinieneś skupić się na wynotowaniu wszystkich problemów jakie możesz rozwiązać lub w zakresie jakich możesz pomóc.

  • Obracasz się w jakiejś szczególnej branży? Czy w branży organizowane są wydarzenia i konferencje? Bądź ich aktywnym użytkownikiem, recenzuj je i publikuj te recenzje na swojej stronie. Następnie możesz zrobić subiektywny przegląd najlepszych imprez branżowych i publikować je na wielu serwisach jednocześnie (zgarniając wartościowe linki do swojej strony).

  • Jeżeli Twoim celem jest generowanie konwersji w programie afiliacyjnym, którego jesteś uczestnikiem, to istnieją bardzo małe szanse, że akurat Twój wpis zostanie podpięty na stronie firmy, jaką promujesz – i musisz radzić sobie sam. W tej sytuacji pomocne może się okazać rozszyfrowanie wszystkich problemów, jakie dany produkt rozwiązuje, tak aby opisać 100% możliwych zastosowań produktu.

  • Udzielaj się w komentarzach i społecznościach na poczytnych serwisach branżowych z informacją, skąd jesteś. W ten sposób możesz zyskać też darmowe linki do swojej strony, ale przede wszystkim wzmianki, które mogą generować dodatkowe zainteresowanie Twoją stroną.

Czy można zrobić off-page SEO bez własnej strony?

  • Tak! Warto jednak pamiętać o tym, że posiadanie własnego www (nawet bardzo podstawowego – z numerem telefonu i mailem) pozwala zachować niezależność i minimalizuje ryzyko w sytuacji, gdy 3rd party source (np. Linkedin albo Facebook) usunie jakąś funkcjonalność lub (przykładowo) naszą stronę.

  • Jeżeli zdecydujemy się, że naszym środkiem komunikacji ze światem będzie np. Linkedin – zadbajmy o jego optymalizację na najpopularniejsze zapytania z naszej kategorii, tak aby ułatwić wyszukiwanie naszego profilu. Jeżeli celem jest budowanie bazy klientów – pamiętaj o tym, aby umieścić na profilu wszystkie dopuszczalne środki komunikacji ze sobą.

  • Cała reszta promocji bez zmian – pojawiaj się tam, gdzie możesz budować pozycję eksperta.

Najnowsze artykuły od Senuto

wprost na Twoją skrzynkę e-mail! Dołącz do subskrypcji już teraz.

Podziel się artykułem:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Komentarze
Przetestuj Senuto

Sprawdź, jak Senuto może rozwinąć Twój biznes.
Wypróbuj teraz przez 14 dni za darmo.

WIĘCEJ REFERENCJI

"Senuto to świetne uzupełnienie na rynku narzędzi SEO. Do tej pory nie było kompleksowego narzędzia do tworzenia zaawansowanych audytów, Senuto rozwiązuje ten problem."

Paweł Zinkiewicz, if.pl