Senuto > Baza wiedzy > Przerwa w działaniu strony – skąd bierze się ten problem i jak go rozwiązać?

Przerwa w działaniu strony – skąd bierze się ten problem i jak go rozwiązać?

Aneta Rutkowska
Przerwa w działaniu strony – skąd bierze się ten problem i jak go rozwiązać? 1
04.04.2022

Spis treści

    Przerwa w działaniu strony WWW może być wywołana przez wiele czynników – od awarii po stronie serwera, przez wzmożony ruch czy prace na stronie, aż po zaplanowaną migrację serwisu na nowy hosting.

    Kluczowe jest jednak by zachować zimną krew w przypadku nieoczekiwanych trudności, szybko namierzyć źródło problemu i samodzielnie lub z pomocą hostingodawcy sprawnie go wyeliminować.

    Przeczytaj i dowiedz się, jakie są najczęstsze przyczyny i metody zapobiegania awariom strony, kiedy stosować “zaślepkę” (przerwę konserwacyjną), a także czy awaria witryny może wpłynąć na jej pozycję w Google.

    Przerwa w działaniu strony – najczęstsze przyczyny i metody zapobiegania

    Istnieje wiele czynników, które mogą spowodować przerwę w dostępności witryny. Niektóre z nich mogą przyczynić się tylko do krótkiej niedostępności, inne z kolei mogą przełożyć się na długotrwały brak możliwości uzyskania dostępu do witryny. Do najczęstszych przyczyn należą:

    • problemy techniczne z serwerem;
    • błędy aplikacji (silnika strony lub jej dodatków/wtyczek);
    • przeciążenie strony w wyniku wzmożonego ruchu lub ataku DDoS;
    • przenosiny strony na nowy serwer.

    Problemy techniczne z serwerem

    To z reguły pierwsza myśl, która przychodzi nam do głowy w przypadku awarii strony WWW. Hosting może przestać działać w wyniku awarii technicznej (np. sprzętowej), sieciowej, a także w konsekwencji błędnej konfiguracji serwera lub domeny. Oczywiście wybierając odpowiedni hosting WWW dla strony można większości tych awarii uniknąć.

    Dobry hostingodawca powinien posiadać infrastrukturę odporną na awarie sprzętowe (np. stosując redundancję na wielu poziomach, czyli posiadając “części zapasowe” serwera, które automatycznie przejmują działanie uszkodzonego elementu). Powinien także pomóc w szybkim naprawieniu niewłaściwej dla danej strony WWW konfiguracji serwera (np. niekompatybilnej wersji PHP), czy konfiguracji strefy DNS domeny (np. po przypadkowym usunięciu jednego z rekordów).

    Błędy lub podatności aplikacji

    To jedne z najczęstszych przyczyn awarii stron WWW. Mogą one pojawić się w wyniku instalacji niekompatybilnych wersji oprogramowania, dodatków (wtyczek, motywów, integracji) albo ich aktualizacji. Inną przyczyną może być posiadanie przestarzałej wersji strony. Do błędów w działaniu silnika strony może dojść także w wyniku aktualizacji serwera do wersji niewspieranych już przez Twoją aplikację.

    Częstym źródłem problemów z dostępnością strony są także infekcje wirusowe. Te mogą się pojawić na stronie chociażby w wyniku korzystania z niezaktualizowanych modułów, wtyczek czy motywów. Zainfekowane pliki mogą mieć w sobie fragmenty kodu i skrypty, które wykonując się mają za zadanie przekierować użytkownika do strony pornograficznej, czy ofertowej. Zdarzają się także skrypty, które “w tle” wykonują inne operacje obciążające serwer, np. kopanie kryptowalut. W oczywisty sposób obciąża to hosting, spowalnia czas ładowania strony, a także może doprowadzić do jej całkowitej niedostępności.

    Na szczęście przed błędami i podatnościami aplikacji można się uchronić. Wystarczy:

    • instalować sprawdzone dodatki i weryfikować ich kompatybilność z silnikiem strony;
    • utrzymywać stronę aktualną;
    • robić backup (kopię zapasową) przed wykonaniem większych prac na stronie

    W unikaniu infekcji wirusowych pomogą natomiast:

    • dobre praktyki przy budowaniu i rozbudowywaniu strony (tylko sprawdzone dodatki);
    • regularne aktualizacje silnika strony, wtyczek, motywu, wersji PHP;
    • silne i trudne do złamania hasła dostępu (do serwera WWW, bazy danych, zaplecza strony);
    • regularne skany wirusowe (najlepiej wykonywane przez hostingodawcę);
    • regularne oczyszczanie witryny ze zbędnych wtyczek;
    • separacja serwisów w przypadku hostowania więcej niż jednej strony WWW na tym samym serwerze.

    Przeciążenie strony nadmiernym ruchem

    Wbrew pozorom, ta przyczyna awarii strony nie jest zarezerwowana jedynie dla popularnych witryn. Ofiarą awarii w wyniku wzmożonego ruchu paść może także niewielka strona, która została podlinkowana na popularnej grupie w social media, czy serwisie typu Wykop. Można rzec, że strona staje się ofiarą swojego niespodziewanego sukcesu – nagły skok odwiedzin może sparaliżować działanie procesora serwerowego, wyczerpać dostępną pamięć RAM lub nałożone na hosting limity połączeń, które dotychczas były wystarczające, aby obsłużyć witrynę o niewielkim zasięgu i ruchu. Serwer, w chwili braku potrzebnych do obsługi zapytań zasobów, wyświetli odwiedzającym błąd 503.

    Przeciążenie strony może zostać wywołane nie tylko pożądanym ruchem (klientów, odwiedzających), ale także aktywnością botów. Boty mogą “atakować” naszą stronę np. poprzez niezabezpieczony formularz kontaktowy bądź formularz dodawania komentarzy. Im więcej prób pozostawienia komentarza lub wysłania wiadomości, tym większy ruch, więcej zapytań, które musi obsłużyć serwer, a w konsekwencji – mniej dostępnej na serwerze mocy.

    Innym rodzajem przeciążenia jest atak DDoS, czyli atak polegający na odpytywaniu przez boty serwera lub strony z wielu urządzeń jednocześnie w celu zajęcia wszystkich dostępnych zasobów. Wynikiem ataku DDoS jest brak możliwości nawiązania połączenia ze stroną, a zatem – niedostępność strony dla klientów i odwiedzających.

    Opanowanie awarii strony, która wystąpiła w wyniku przeciążenia jest trudniejsze, lecz nie niemożliwe. Jeżeli Twoja witryna jest popularną stroną, przy wyborze hostingu zadbaj o elastyczność serwera. Podczas akcji promocyjnych, Black Friday, czy np. wizyty w telewizji, wzmocnisz serwer o dodatkowe zasoby (CPU, RAM), a tym samym – uodpornisz go na nagłe przeciążenia.

    Jeżeli wzmożonego ruchu przewidzieć nie możesz, zadbaj by Twój hostingodawca był gotowy podnieść zasoby serwera, gdy Twoja strona będzie tego potrzebować. Zdecydowanie postaw na rozwiązanie chmurowe, chociażby w postaci chmury prywatnej (serwera w chmurze), które da Ci elastyczność i większą stabilność.

    W pokonywaniu niechcianego ruchu botów pomoże Ci zabezpieczenie formularzy kontaktowych i formularzy komentarzy np. za pomocą captcha. Ochronę przed atakami DDoS pozostaw hostingodawcy. Przed wyborem serwera upewnij się jednak, że korzysta on z mechanizmów blokowania tego rodzaju ataków, a także że hostuje on swoje usługi w niezależnych lokalizacjach centrów danych, z niezależnymi łączami od różnych operatorów i dostawców internetu.

    Propagacja strefy DNS – migracja serwisu

    Nie każda przerwa jest spowodowana szkodliwym lub problematycznym działaniem. Do tymczasowej niedostępności może też dojść w przypadku działań, które sami celowo wykonujemy. Jednym z przykładów jest migracja serwisu na nowy serwer.

    Sam proces przeniesienia plików strony nie wpływa na jej działanie. Dane te kopiowane są między hostingami niezauważalnie i bardzo szybko. Po migracji niezbędne jest jednak skierowanie domeny na nowy hosting. Aby to zrobić, należy zmienić rekordy DNS domeny. Zmiana rekordów DNS powoduje propagację. Jest to czas, w którym domena “odświeża” się w Internecie. Niekiedy propagacja przebiega tak, że do godziny X strona WWW działa z serwera źródłowego, a od godziny X, z serwera docelowego. W takim przypadku propagacja nie powoduje żadnej przerwy w działaniu witryny. Może jednak zdarzyć się tak, że serwis będzie działał do godziny X z serwera źródłowego, a dopiero kilka godzin później zacznie uruchamiać się z serwera, na który wykonywana była migracja.

    Istnieją metody wpłynięcia na propagację (skrócenia jej), polegające na ustawieniu częstego odświeżania rekordów DNS (TTL na maksymalnie małą liczbę sekund), jednak należy pamiętać, że proces propagacji może potrwać nawet do 48h i nie we wszystkich lokalizacjach skończy się w tym samym czasie.

    Przerwa w działaniu strony – jak znaleźć źródło problemu?

    W momencie wystąpienia awarii nierzadko od razu panikujemy, czemu towarzyszą duży stres i niepotrzebne nerwy. Tymczasem najlepiej zachować zimną krew i przejść przez kilka podstawowych kroków, które doprowadzą nas do diagnozy.

    Na start proponuję odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

    1. Czy i jakie prace były wykonywane na stronie przed wystąpieniem awarii?
    2. Czy w ostatnim czasie zmieniana była konfiguracja serwera, jeśli tak – jakie ustawienia zostały wprowadzone?
    3. Czy w ostatnim czasie zmieniana była konfiguracja domeny, jeśli tak – jakie ustawienia zostały wprowadzone?
    4. Czy nie zapomniałem/-am opłacić domeny i / lub hostingu?

    Jeżeli awaria wystąpiła w wyniku prac prowadzonych na stronie, proponuję przywrócenie backupu strony z ostatniej kopii zapasowej (najlepiej jeśli zrobi to hostingodawca), a następnie prowadzenie dalszych prac już na wersji roboczej witryny (nie na wersji produkcyjnej).

    Jeżeli zmiany były prowadzone w ramach konfiguracji serwera lub domeny – zwróć się do hostingodawcy po pomoc w przywróceniu konfiguracji do stanu sprzed edycji.

    W przypadku braku opłat za domenę lub hosting – niezwłocznie przelej wymagane środki i prześlij potwierdzenia przelewów, by jak najszybciej przywrócić uwagi do działania.

    Awaria nie wystąpiła w wyniku prowadzonych prac, a domena i hosting są opłacone. Co dalej?

    Jeśli odpowiedź na wszystkie powyższe pytania brzmi “nie”, czas przejść do kolejnego etapu weryfikacji. Sprawdź działanie strony na różnych urządzeniach z internetem od różnych dostawców. Jeżeli awaria ma charakter sieciowy, może okazać się, że strona od operatora Orange nie wyświetli się, lecz wyświetlana korzystając z Internetu od Play już będzie działać poprawnie.

    Nadal nie działa? Na tym etapie proponuję wykonać telefon na infolinię hostingodawcy i upewnić się, czy nie występuje awaria serwera (warto też dopytać, czy domena działa poprawnie – jest w statusie active).

    Jeżeli awaria występuje, pozostaje trzymać kciuki za jej jak najszybsze rozwiązanie. Jeśli awarii nie ma – należy szukać dalej.

    Warto w tej sytuacji zlecić hostingodawcy diagnozę awarii. Diagnoza ta powinna skupić się na analizie logów serwera a jeżeli logi nie wskażą problemu – wykonaniu skanu serwera w poszukiwaniu infekcji wirusowej.

    Jeżeli logi są “czyste”, a skan niczego nie wykazał, sytuacja znacznie się komplikuje, lecz dobry hostingodawca nie powinien się poddawać w poszukiwaniu źródła problemu, a finalnie (jeśli wina leży po stronie serwera) – rozwiązać trudność.

    W przypadku gdy nie możesz skorzystać z kompetentnego wsparcia, z pomocą może przyjść backup strony, czyli przywrócenie jej stanu z ostatniej kopii zapasowej.

    Wirusy na stronie a SEO

    Jeżeli skan wirusowy wskazał podejrzane pliki bądź wykrył infekcje, działaj szybko. Możesz samodzielnie odwirusować stronę lubb zlecić odwirusowanie hostingodawcy bądź zewnętrznemu ekspertowi. Po procesie odwirusowania zadbaj o zabezpieczenie strony, by uniknąć nawrotu infekcji. Wykonaj aktualizację silnika strony i zainstalowanych dodatków, usuń zbędne dodatki (np. wtyczki, z których już nie korzystasz), zmień hasła dostępowe do panelu administracyjnego witryny oraz serwera FTP, a także sprawdź czy na serwerze nie znajduje się jakaś zapomniana kopia strony. Jeśli tak – usuń wszystko to, co zbędne. Na etapie zabezpieczania strony warto poprosić o wsparcie Web Developera.

    Niestety pozostawienie zainfekowanej strony może mieć bardzo złe skutki dla pozycjonowania. Google chroni użytkowników przed niechcianym oprogramowaniem. W przypadku wykrycia infekcji na stronie, użytkownicy którzy ją odwiedzają otrzymają ostrzeżenie przed niebezpieczną treścią i nierzadko rezygnują z jej dalszego odwiedzania. Ponadto Google blokuje wyświetlanie w wynikach wyszukiwania podstron, które zawierają złośliwe skrypty.

    Przerwa konserwacyjna strony 

    Problem zdiagnozowany? Czas przystąpić do jego rozwiązania! Jeżeli nie da się naprawić błędów “w tle” działania strony, należy zaplanować przerwę konserwacyjną strony. Przerwa konserwacyjna na stronie przyda się także w przypadku większej przebudowy witryny, aktualizacji, czy też podczas prac naprawczych.

    Celem wprowadzenia przerwy konserwacyjnej jest ukrycie przed odwiedzającym i klientem niedoskonałej wersji witryny, czy też wyświetlania na niej błędów (zwłaszcza jeśli w trakcie naprawy włączyliśmy tryb debugowania). Przerwa ta powinna być jednak maksymalnie krótka, a prace konserwacyjne (jeżeli to możliwe) powinniśmy prowadzić w godzinach najmniejszego ruchu na stronie.

    Przerwa wywołana zaplanowanymi i czasochłonnymi pracami powinna zostać opatrzona odpowiednim kodem HTTP (kod 503). Wprowadzenie tego kodu powoduje, że serwer w przypadku odwiedzin robota Google, przekazuje mu informację, że niedostępność strony jest stanem tymczasowym. Kod ten sprawdzi się także wtedy, gdy nasza strona uległa uszkodzeniu i wiele jej podstron jest opatrzonych błędem 404. Kod 503 będzie w tym przypadku “mniejszym złem”.

    Jak przerwa w działaniu strony wpływa na SEO?

    Krótka przerwa w działaniu strony, niezależnie od źródła problemu, nie powinna wywołać żadnych przykrych konsekwencji dla pozycji w Google. Najczęściej roboty nie zdążą nawet zajrzeć na stronę podczas jej niedostępności.

    Jeżeli przerwa wydłuży się, a roboty zajrzą na nasze podstrony podczas niedostępności, możemy odnotować chwilowe spadki pozycji. Wszystko zależy jednak od tego, jak długo stan awarii się utrzyma i jak wiele podstron zostanie podczas awarii odwiedzonych przez robota. Ewentualne wahnięcia widoczności w Google zobaczysz na wykresie Analiza widoczności w Senuto:

    Content marketing w oparciu o dane

    Jeżeli podczas kolejnej wizyty robotów witryna zostanie prawidłowo odczytana, pozycje z dużą dozą prawdopodobieństwa szybko wrócą na swoje miejsce. Im dłuższa będzie ta awaria, tym proces powrotu może zająć więcej czasu. W przypadku obawy przed długim oczekiwaniem na powrót, po rozwiązaniu trudności warto zaprosić robota do naszej witryny za pomocą narzędzia Google Search Console.

    Wypróbuj Senuto Suite przez 14 dni za darmo

    Od 99 złotych miesięcznie
    2 miesiące gratis przy pakiecie rocznym
    Nie wymagamy karty płatniczej

    Poznaj Senuto na 1-godzinnym szkoleniu online. Za darmo.