Pozycjonowanie bloga – jak się do tego zabrać?

glenn-carstens-peters-203007

W dzisiejszych czasach prowadzenie bloga stało się niezwykle popularne. Większość osób traktuje blog jako miejsce dzielenia się hobby czy poruszania tematów lifestyle’owych. Są także tacy, którzy na blogowaniu zarabiają na życie lub otrzymują dzięki niemu inną, dodatkową formę wynagrodzenia. Jak pokazuje Badanie Polskiej Blogosfery 2016 przeprowadzone przez blog-media.pl, 40% blogerów zrealizowało wpisy sponsorowane. Nadal jednak większa część z nich pisze po prostu dla swoich czytelników, oczekując przede wszystkim pozytywnego odbioru. A przecież pasję można przekuć w biznes! Jak sprawić, żeby blog zarabiał? Najpierw musisz go dobrze wypozycjonować, by użytkownicy go znaleźli w Google. Jak to zrobić?
Aby blogowanie przynosiło wymierne korzyści w postaci zwiększającej się liczby czytelników oraz ruchu organicznego, należy zadbać o jego widoczność w naturalnych wynikach wyszukiwania. Blogowanie przynosi satysfakcję wtedy, kiedy blog odwiedza coraz więcej osób, wpisy są chętnie komentowane oraz cytowane w innych miejscach w Internecie. Niezależnie czy prowadzimy blog hobbystycznie, czy chcemy sobie na nim dorobić, warto znać kilka podstawowych zasad pozycjonowania, które pozwolą generować większy ruch na blogu.

1. Po pierwsze: analizuj słowa kluczowe

Jako punkt wyjścia do optymalizacji bloga powinniśmy obrać analizę słów kluczowych. Analiza ta ma na celu zidentyfikowanie takich wyrażeń, które użytkownicy często wpisują w wyszukiwarkę. Podstawową zaletą tego rozwiązania jest to, że tworząc artykuły/poradniki pod zapytania użytkowników, będziemy mieli szansę pojawiać się wyżej na dane słowa kluczowe, a także będziemy kojarzeni jako miejsce odpowiadające na ich potrzeby.
Aby przeprowadzić analizę słów kluczowych, możemy skorzystać przede wszystkim z narzędzia Keyword Planner od Google (https://adwords.google.com/KeywordPlanner). Narzędzie to pokazuje popularność danej frazy, tzn. ile średnio razy miesięcznie jest wpisywana w wyszukiwarkę i jak ta popularność się różnicuje w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Dodatkowo po wpisaniu w narzędzie danego słowa, Keyword Planner zaproponuje nam jeszcze słowa powiązane. Poniżej przykład wyniku dla zapytania „jak zrobić stroik bożonarodzeniowy”:

wykres

Jak widać na powyższym wykresie, użytkownicy zaczynają częściej wyszukiwać pomysłów na stroiki bożonarodzeniowe już w październiku. Jeśli zatem specjalizujemy się w takiej tematyce, dobrze jest taki artykuł mieć już opublikowany właśnie na początku października, by generować później ruch przez kolejne 3 miesiące. Musimy również pamiętać, że zanim uda nam się wypozycjonować dany wpis i dotrzeć z nim do większego grona, często mija kilka miesięcy. Optymalizacja pod SEO to często proces długotrwały, a nie taki, który da efekt ad hoc. Warto również wziąć pod uwagę fakt, że frazy bardzo popularne i ogólne mają najczęściej dużą konkurencję, z którą często ciężko jest „walczyć”. Zdecydowanie lepiej jest wyszukiwać frazy tzw. long tailowe, czyli składających się z kilku słów. Mają one nie tylko mniejszą konkurencję, ale dużo bardziej wskazują na konkretną intencję użytkowników.
Fraz kluczowych możemy szukać także w bazie słów kluczowych narzędzia Senuto (https://app.senuto.com/keywords-base). Jak widać na poniższym screenie, narzędzie, podobnie jak Keyword Planner, pokaże popularność danej frazy, frazy powiązane, a także czas, kiedy liczba zapytań na nie znacznie wzrasta.

Senuto_2

Prowadząc bloga dobrze jest zatem planować i tworzyć harmonogram swoich treści, a pomiędzy nimi publikować np. treści pod tematy, które w danym momencie stały się popularne (są wynikiem jakiejś nowej sytuacji czy trendu). Tego typu tematów możemy szukać np. w Google Trends (https://trends.google.pl/trends/).

Senuto_3

2. Po drugie: wykorzystaj odpowiednio frazy

Kiedy mamy już zidentyfikowane słowa kluczowe z określonym potencjałem, przystępujemy do ich wykorzystania w poszczególnych elementach strony. Pod kątem treściowym możemy wymienić kilka miejsc, w których te fraz powinniśmy zawrzeć:

A. Tytuł strony

Tytuł strony, a dokładniej znacznik <title>…</title> to jeden z ważniejszych elementów, które powinniśmy optymalizować. To on określa zawartość strony, a w przypadku artykułu jest on po prostu jego tytułem. Jeśli tworzymy treść pod wspomniane hasło „jak zrobić stroik bożonarodzeniowy”, nasz tytuł może brzmieć bardzo analogicznie, tj. <title>Jak zrobić stroik bożonarodzeniowy – 5 najlepszych propozycji</title>.

Senuto_4

W tytule warto zawrzeć również takie hasła, które przykują uwagę użytkowników. W przypadku zaproponowanego powyżej tytułu, może być to właśnie wyrażenie „5 najlepszych propozycji”.
Pamiętajmy również, że długość znaków dla tytułu strony, jaka jest wyświetlana w Google to 70 znaków. Jeśli nasz tytuł będzie dłuższy, wówczas w wyszukiwarce zostanie on ucięty i wyświetlone zostaną znaki „…”.

B. Nagłówek H1

Nagłówek H1, czyli znacznik <h1>…</h1> to najważniejszy nagłówek na stronie. W przypadku artykułu, może być to de facto powtórzenie zawartości tytułu. Zawartość nagłówka <h1> może być już dłuższa niż znacznika <title>, gdyż tutaj nie mamy ograniczeń znaków.

Senuto_5

Źródło: http://lecibocian.pl/diy-jak-zrobic-stroik-swiateczny/.

Dla przykładu, nagłówek H1 może brzmieć: <h1>Jak zrobić stroik bożonarodzeniowy – 5 najlepszych i prostych propozycji dla każdego!</h1>.
Ważne jest, by każdej stronie nadawać tylko jeden nagłówek H1, który wskazuje na kluczowe słowa dla danej treści.

C. Nagłówki H2 i H3

Poza nagłówkiem H1, możemy korzystać również w większej ilości z nagłówków H2 i H3. Zapisujemy je analogicznie jak znaczniki H1, czyli: <h2>…</h2>; <h3>…</h3>.

Senuto 6

Źródło: http://lecibocian.pl/diy-jak-zrobic-stroik-swiateczny/.

Nagłówkami H2 powinniśmy oznaczać śródtytuły w treści, które w sposób czytelny i jasny dzielą ją na części. W treści nagłówków H2 warto zawrzeć słowa kluczowe, których nie udało nam się dodać do tytułu czy nagłówka H1 strony. Nagłówków H3 warto użyć w momencie, kiedy nasz artykuł jest podzielony bardziej niż tylko na akapity.

D. Adres URL

Adres URL to kolejne miejsce, w którym możemy zawrzeć słowa kluczowe istotne dla danej treści. Najczęściej adres odzwierciedla tytuł danego artykułu, gdyż jednoznacznie wskazuje na jego zawartość. Dla przykładowego artykułu o tytule: „Jak zrobić stroik bożonarodzeniowy – 5 najlepszych propozycji” adres URL mógłby brzmieć: www.nazwa-bloga.pl/jak-zrobic-stroik-bozonarodzeniowy-5-najlepszych-propozycji.

Senuto 7

Słowa kluczowe w adresie URL nie mają kluczowego wpływu na pozycję artykułu, ale jeśli możliwa jest optymalizacja tego elementu, warto się o to pokusić.

E. Grafika

Jeśli do naszego artykułu dołączane są grafiki (a zdecydowanie dobrze jest tak urozmaicać treść), dobrze jest zoptymalizować 2 podstawowe jej elementy:
a) Adres URL grafiki
Tutaj sytuacja wygląda analogicznie do adresu URL strony, tzn. jeśli na naszej grafice prezentujemy jeden z pięciu pomysłów na stroik bożonarodzeniowy, to adres URL takiej grafiki mógłby brzmieć: www.nazwa-bloga.pl/stroik-bozonarodzeniowy-z-szyszek.png.
b) Alt tag
Alt tag to nic innego jak słowny opis zawartości grafiki określanej za pomocą zapisu: <img src=”www.nazwa-bloga.pl/stroik-bozonarodzeniowy-z-szyszek.png” alt=”Stroik bożonarodzeniowy z szyszek”>. Ustawienie tekstu alternatywnego dla grafiki pozwala na jej pozycjonowanie w Google Images, a także na wyświetlenie na stronie tekstu opisującego grafikę w momencie, która z przyczyn technicznych nie załaduje się poprawnie w serwisie.

F. Treść

Kiedy mamy już przygotowane pod optymalizację wszystkie wypunktowane powyżej elementy, przystępujemy do optymalizacji treści. W zależności od jej długości, słowa kluczowe powinny występować z inną częstotliwością. Błędne będzie zarówno zbyt rzadkie, jak i zbyt częste powielanie frazy kluczowej. Musimy wyczuć, ile słów kluczowych w tekście spowoduje, że czyta się go dobrze i jednoznacznie da się określić, o czym jest dany tekst.
Powinniśmy pamiętać, że pozycjonując blog piszemy owszem pod wyszukiwarkę, ale przede wszystkim dla naszych czytelników. Optymalizujmy zatem treść tak, by roboty Google zrozumiały, o czym jest dany artykuł, a jednocześnie by użytkownik nie czuł się bombardowany słowami kluczowymi. Google poprzez swoje aktualizacje potrafi rozpoznawać, kiedy na siłę przesycamy zawartość strony słowami kluczowymi, dlatego najlepiej jest zachować zdrowy rozsądek.

G. Linki wewnętrzne

Linkowanie wewnętrzne jest często pomijane, a zdecydowanie warto jest je również optymalizować. Linki wewnętrzne pozwalają nie tylko użytkownikom swobodnie i łatwo przechodzić pomiędzy powiązanymi stronami (kiedy np. robimy serię artykułów), ale także na wertowanie podstron serwisu przez roboty Google.

Senuto 8

Źródło: http://lecibocian.pl/diy-jak-zrobic-stroik-swiateczny/.

Linki wewnętrzne można osadzać za pomocą podlinkowania frazy kluczowej, która jest określeniem zawartości strony docelowej. Dla przykładu, na stronie z artykułem o stroikach bożonarodzeniowych (www.nazwa-bloga.pl/jak-zrobic-stroik-bozonarodzeniowy-5-najlepszych-propozycji)
chcemy podlinkować artykuł o stroikach wielkanocnych. Robimy to zatem w następujący sposób:
„Zachęcam również do przeczytania artykułu o tym, jak zrobić stroik wielkanocny”, gdzie pod wyrażeniem „jak zrobić stroik wielkanocny” umieszczamy link do www.nazwa-bloga.pl/jak-zrobic-stroik-wielkanocny-5-najlepszych-propozycji za pomocą: <a href= www.nazwa-bloga.pl/jak-zrobic-stroik-wielkanocny-5-najlepszych-propozycji”>jak zrobić stroik wielkanocny</a>.
Dzięki wewnętrznemu linkowaniu wzmacniamy wartość strony linkowanej, zwiększamy przepływ robotów Google pomiędzy podstronami serwisu i widoczność linkowanych stron. Należy jednak pamiętać, by nie nadużywać linkowania, tzn. by z jednego tekstu nie linkować do zbyt dużej ilości stron. W innym wypadku może być to uznane przez Google jako nienaturalne, wręcz spamerskie działanie.

H. Meta description

Meta description, to inaczej tekstowy opis strony. Osadza się go w kodzie HTML strony za pomocą zapisu: <meta name=”description” content=”…”> . Meta description choć nie ma wpływu na pozycjonowanie bloga to jest miejscem, w którym możemy zachęcić potencjalnego czytelnika do wejścia na nasz serwis. W opisie tym możemy zawierać słowa kluczowe przypisane do danej strony, ale także słowa Call To Action typu „Sprawdź”, „Wejdź”, „Poznaj”, „Odkryj”, itp., lub określenie korzyści dla użytkownika z wejścia w dany link.

Senuto 9

Podobnie jak w przypadku tytułu strony wyświetlanego w wynikach wyszukiwania, tak i meta description ma swoje ograniczenie znakowe. Długość znaków dla opisu strony jaka jest wyświetlana w Google to 160 (choć są już źródła wskazujące na to że meta description zostanie powiększony do około 230 znaków: https://searchengineland.com/google-officially-increases-length-snippets-search-results-287596). Jeśli nasz opis będzie dłuższy, wówczas w wyszukiwarce zostanie on ucięty i wyświetlone zostaną znaki „…”. Ważne jest również to, że brak ręcznego ustawienia meta description może spowodować, iż Google sam zaciągnie sobie słowa z treści strony. Często zdarza się, że są to losowo dobrane hasła, a zatem zupełnie nieoptymalne.

3. Po trzecie: dbaj o jakość

Blog jest szczególnym miejscem, gdzie treści contentowe tworzą w zasadzie całą jego zawartość. Ruch organiczny zatem w dużej mierze zależy od tego, co postanowimy na nim opublikować. Powinniśmy mieć w pamięci, że to nie tylko użytkownicy oceniają nasze treści, ale także roboty Google.
Wśród różnych aktualizacji jakie wypuszcza Google w ciągu każdego roku (a bywa ich nawet kilkaset rocznie!), jako właściciele bloga powinniśmy przede wszystkim brać pod uwagę aktualizację o nazwie Panda. Aktualizacja ta analizuje serwis pod kątem treściowym i identyfikuje takie elementy jak:
a) unikalność treści – tzn. czy serwis publikuje własne treści czy może kopiuje je z innych serwisów,
b) wartość treści – tzn. czy autor serwisu dba o to, by treści które publikuje były przydatne użytkownikom, czy dostarcza on treści odpowiadające w pełni na potrzeby czytelników,
c) słowa kluczowe w treści – tzn. czy autor nie przesyca w sposób nienaturalny treści bądź nie ukrywa słów kluczowych na stronie,
d) zaangażowanie użytkownika – tzn. czy użytkownik zbyt szybko opuszcza serwis, czy wykonuje on jakąś akcję na stronie lub przechodzi dalej pomiędzy podstronami.
Jeśli wiemy już, co lubi i co punktuje Panda, powinniśmy tak prowadzić bloga, by użytkownicy otrzymywali jak najwięcej unikalnych i wartościowych dla nich treści, w 100% odpowiadających na ich potrzeby.
W kontekście jakości warto również wspomnieć o linki, jakie mogą prowadzić do naszego bloga. Najbezpieczniej jest, jeśli prowadzą one z zaufanych i wartościowych źródeł, czyli z innych blogów i serwisów powiązanych tematycznie. Na podstawie tego, skąd prowadzą linki do naszego bloga, Google ocenia zaufanie do naszej witryny, co jest również oceniane przez inną jego aktualizację o nazwie Pingwin.

4. Po czwarte: analizuj wyniki

Jeśli już rozpoczęliśmy optymalizację bloga pod wyszukiwarkę, dobrze jest móc analizować zmiany w ruchu organicznym. Aby móc tego dokonać, dobrze jest mieć podpięty Google Analytics, a także Search Console. Dzięki GA będziemy mogli obserwować czy nasza optymalizacja istotnie wpłynęła na wizyty na naszym blogu, jak użytkownicy przechodzą pomiędzy jego podstronami, a także ile czasu spędzają czytając dany artykuł. W Google Analytics będziemy mieli także informację o Bounce Rate, czyli współczynniku odrzuceń. Jeśli będzie on wysoki tzn. że użytkownicy bardzo szybko opuszczają daną stronę. Dalej należałoby analizować, czemu tak się właśnie dzieje i gdzie użytkownicy nam „uciekają”.
Dzięki Search Console będziemy mogli poznać np. po jakich słowach kluczowych użytkownicy wchodzili na podstrony naszego bloga, czy grafiki wygenerowały nam dodatkowy ruch, czy pojawiają się strony błędu 404 albo skąd prowadzą linki do naszego serwisu.
Mając większy pogląd na bloga, można zdecydowanie lepiej obierać konkretne kierunki. Będziemy mogli odkryć, które obszary są jeszcze słabo zagospodarowane pod kątem treściowym albo które tematy są chętniej czytane. Nie mając wiedzy o ruchu organicznym możemy często podejmować działania, które nie wpłyną znacząco na wyniki, a które np. wygenerują po naszej stronie dużo pracy.
Czy warto optymalizować i pozycjonować bloga?
Zdecydowanie tak! Obecnie jest tak duża konkurencja, jeśli chodzi o treści blogowe, że trzeba się czymś szczególnie wyróżnić. Należy tak zadbać o treści, by budziły one zaufanie, przyciągały nowych, a jednocześnie utrzymywały stałych czytelników. Jeśli chcemy, by ruch organiczny w naszej witrynie rósł z miesiąca na miesiąc, trzeba systematycznie pracować nad treściami, tj. tworzyć nowe i optymalizować stare. Dodanie jednego lepszego artykułu na jakiś czas może często nie wystarczyć. W zależności od konkurencji, optymalna liczba artykułów w miesiącu może oscylować w liczbie kilku/kilkunastu sztuk.
Dlaczego warto mieć wiedzę o pozycjonowaniu bloga? A dlatego, że często wydaje nam się, że dany temat jest chwytliwy, popularny. Tworzymy sporo treści, wkładamy w nie dużo pracy, a ostatecznie nikt do nich nie dociera. Z tego względu dużo łatwiejsze może stać się prowadzenie bloga, jeśli najpierw poznamy potrzeby użytkowników, sprawdzimy kiedy dany temat jest częściej wyszukiwany, a dopiero później przejdziemy do tworzenia artykułu. Im bardziej zrozumiemy to, czym kierują się nasi potencjalni czytelnicy i dostarczymy im tego, czego potrzebują, tym większa jest szansa na bycie np. liderem w danej branży czy tematyce.
Na koniec należy jeszcze podkreślić, że pozycjonowanie bloga pod kątem treściowym będzie skuteczne jedynie wtedy, jeśli serwis nie będzie miał żadnych większych problemów technicznych. Mam tu na myśli np. brak blokady przed indeksacją istotnych stron serwisu, wewnętrznej duplikacji stron czy zbyt długiego czasu ładowania się serwisu. Elementy techniczne należy zatem bezwzględnie analizować, gdyż mogą one stopować pozycjonowanie się bloga, a tym samym możemy nie zobaczyć wyników naszej pracy.

Dołącz do ponad 4000 odbiorców naszych wiadomości.

Dołącz do ponad 4000 odbiorców naszych wiadomości.

Nie wysyłamy SPAMU! Tylko ciekawe i przydatne materiały, raz w tygodniu na twoją skrzynkę.

Właśnie wysłaliśmy na twój e-mail wiadomość. Potwierdź subskrypcję!

Anna Antczak
Anna Antczak

Anna Antczak - SEO Specialist w MakoLab. Z branżą SEO związana od 4 lat. Przygodę z optymalizacją stron pod wyszukiwarki rozpoczęła już na studiach, kiedy sama informatyka to było dla niej za mało. Swoje doświadczenie budowała z początku na mniejszych, a po 2 latach już na średnich i większych serwisach internetowych, w tym liderach branży e-commerce, farmaceutycznej czy budowlanej. Prywatnie lubi spędzać czas rodzinnie, m.in. z adoptowanymi 2 psami, a także śledzić wątki związane z urządzaniem wnętrz.

SEO

Pozycjonowanie bloga – jak się do tego zabrać?

napisane przez Anna Antczak W tyle przeczytasz: 11 min
0